IndeksGalleryFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sklep

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Alain Cearneth
Uczeń
avatar

Liczba postów : 154
Age : 33
Skąd : Caller
Wiek : 24
Gotówka : 149 Galeonów, 16 Sykli, 21 Knutów
Join date : 14/04/2009

PisanieTemat: Sklep   Nie Kwi 19, 2009 4:32 pm

Sklep z magicznymi zwięrzętami jest na pewno jednym z ciekawszych miejsc, a to ze względu na różnorodność magicznych stworzeń, jakie można tu znaleźć za niewielką cenę.

Sowa śnieżna - 3 galeony
Sowa puchacz - 2 galeony
Kot - 1 galeon
Szczur - 20 sykli

Klatka dla sowy/szczura - 15/10 sykli
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://beauxbatonsschool.lifeme.net
Sevarell Vaekha
Prefekt
avatar

Liczba postów : 21
Age : 23
Skąd : Cardiff, Wielka Brytania.
Gotówka : 39g 15s 21k
Join date : 21/04/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Czw Kwi 23, 2009 2:07 pm

Przekroczyła próg sklepu z nieco ironiczną miną. Oj tak, samo pojawienie się tutaj, wśród tylu ludzi wiecznie na coś narzekających, śmiejących się i wrzeszczących bez powodu było wystarczającą karą za niedokarmienie szczura, czego skutkiem była jego przedwczesna śmierć. Miała już dosyć tego jakże bezużytecznego zwierzęcia - bo czyż nie nudne jest ciągłe wpatrywanie się w śpiącą, szarą masę na dnie klatki?
W środku może i było nieco ciszej niż na zewnątrz, cudem więc byłoby gdyby sprzedawca nie był nader gadatliwy. Rozglądnęła się po pomieszczeniu, omiatając wzrokiem każde zwierzę, by w końcu zatrzymać wzrok na mężczyźnie stojącym za ladą. Wymruczała pod nosem marne, spóźnione 'dzień dobry' i pomaszerowała w stronę czegoś rudego, strasznie zarośniętego kudłami. Jej twarz wykrzywił grymas obrzydzenia. Nie, stanowczo nie pers. Paskudztwo. Długo spacerowała od klatki do klatki wygłaszając na głos opinię na temat prawie każdego zwierzaka, nim natknęła się na małą, szarawą kotkę syberyjską. Musiała mieć zaledwie kilka miesięcy. To dobrze. Bez pytania wzięła ją na ręce po czym ponownie skierowała się w stronę sprzedawcy.
- Ile za kota? - spytała siląc się na uprzejmy ton. Brzmiało to jednak pusto, obojętnie.
Mężczyzna chrząknął, przyjrzał się uważnie dziewczynie, następnie kotce.
- Jeden galeon - powiedział powoli, jakby wciąż się nad czymś zastanawiał. Bo i kto sprzedałby jakąkolwiek istotę żywą komuś, kto zdaje się przejmować tylko i wyłącznie sobą samym? Przemilczał jednak to, co miał zamiar jeszcze wygłosić i przyjął zapłatę, a dziewczę wyszło ze sklepu, pozostawiając go z natłokiem niezbyt pozytywnych myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Sklep   Pią Kwi 24, 2009 12:36 pm

Temperatura znacznie wzrosła gdy na horyzoncie pojawiło się słońce. Natasha narzuciła na siebie szarą bluzę po czym pognała ulicą przepełnioną jak zwykle w czarodzieje i czarownice w stronę...
- Sklep ze zwierzętami - wymamrotała pchając mosiężne drzwi do zwierzęcego królestwa.
Gdy była już w pomieszczeniu poczuła się niemalże jakby była w zoo - było bardzo mało wolnej przestrzeni, gdyż wszędzie poroztawiane bły klatki i półki ze zwierzętami. Zapach jaki odczuła Natasha też nie należał do najprzyjemniejszych, ale można było jeszcze wytrzymać.
- Hmm... No i od czego by tu zacząć ? - zapytała siebie samą po czym zamyśliła się na chwilę. Przeszła parę kroków przypatrując się z bliska dokładnie każdemu zwierzęciu. Z lekkiego zamyślenia Natashy obudził ją przeraźliwe miauczenie kota. Dziewczyna przeszła parę kroków w stronę pomieszczenia z kotami.
- Ty cholerny kocie ! - krzyczał prawdopodobne właściciel sklepu próbując wsadzić do klatki wychudzoną, szarą kotke. Chrząknęła raz a potem drugi by zwrócić na siebie jakoś uwagę, bo widząc po sprzedawcy, chyba jej jeszcze nie zauważył. Miał wrażenie, że żadnego nieporządanego gościa tu nie było. Ale dziewczyna nie była ani żadna, ani nieporządana. Była zwykłą klientką chcącą kupić... no właśnie sama nie wiedziała co. Dziewczyna podeszła parę kroków chcąc bliżej przypatrzeć się kotce. Właściciel o mało co nie dostał zawału widząc Natashę. Samym wzrokiem chciał już ją stąd wygonić.
- Czym mogę służyć ? - zapytał z firmowym uśmiechem. Dziewczyna nic nie odpowiedziała tylko kucneła i pogłaskała zwierzaka.
- Ładna... - mruknęła pod nosem po chwili się uśmiechając. Kotka zaczęła lizać jej ręke swoim małym, szorstkim językiem.
- słucham ? To zwykły dachowiec... - odpowiedział zdezorientowany sprzedawca. Widać starość nie radość.
- Po ile ona ? - zapytała odwracając się w jego stronę.
- 1 galeon i twoja - burknął. Widać nie chciał kotki a zarazem i jej towarzystwa.
- Biorę ją - odpowiedziała szukając w torbie przepełnionej zbędnymi rzeczami pieniędzy. W końcu znalazła odpowiednią kwotę i położyła mu na ladzie. Wzięła kotke pod pache po czym wyszła ze sklepu zamykając za sobą lekko drzwi.
Powrót do góry Go down
Kate Laurent-Amboise
Uczennica
avatar

Liczba postów : 5
Age : 25
Skąd : Saint Jean de Monts/Francja
Gotówka : 51g77s21k
Join date : 21/04/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Pią Kwi 24, 2009 12:43 pm

Kate przeglądała jeszcze raz listę zakupów i doszła do wniosku, że już wszystko ma. Zatrzymała się na chwilę obok sklepu z miotłami, ale nie potrzebowała nowego ścigacza. Wciąż miała swojego Nimbusa 2001.
Postanowiła skierować się do szkoły i wtedy ją zobaczyła. Małą, prześliczną, białą kulkę z najpiękniejszymi kocimi oczętami. Z miejsca się zakochała ze wzajemnościa.
Wpadła do sklepu niczym burza i od razu wzięła kocię na ręcę.
- Chciałabym kupić tego kotka. - Mówiła podekscytowana.
Kilka minut później wyszła ze skleu z miękką kuleczką na rączkach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camile Blue
Uczennica
avatar

Liczba postów : 21
Age : 24
Skąd : Pariss,London
Gotówka : 45g16s21k
Join date : 28/04/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Sro Kwi 29, 2009 6:40 pm

Camile weszła szybkim krokiem do sklepu a w głowie miała jedną myśl:Zwierzak! Kot!
Minęła kilka osób zanim podeszła do łady.Kiedy doszła powiedziała szybko:
-Kota perskiego z czana sierscią.
-Proszę bardzo.Spprzedawca podał kota Camile po czym powiedział
-1 galeon.
Dziewczyna wzieła kota na rece.
-już daję.Wyciagneła szybko z kieszeni galeona.połozyłą na ladzie-Prosze bardzo!
-Dziekuje i niech panienka się nie martwi jego pyszczkiem One takie maja.
-Wiem! Persy zawsze maja płaskie mordki.
-O widze ze PAnienka sie zna na kotach.
-Ja! Ja jestem specjalistką.
-Ocho.
-Dobra,Dowidzenia.Dalej trzymała kota który pomrukiwał.
-Dowidzenia Panienko.
Camile wyszła szybko trzaskając drzwiami
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Price
Uczennica
avatar

Liczba postów : 34
Age : 22
Skąd : Francja, Vannes
Gotówka : 25g 1s 21k
Join date : 02/05/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Nie Maj 03, 2009 1:58 pm

Weszła i zaczęła się rozglądać. Istny zwierzyniec.
-Dzień dobry.. Poproszę tego czarnego kota!
Powiedziała uśmiechając się i patrząc na kotka który siedział również zapatrzony w nią. Alice położyła na ladzie galeona i wyszła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.wamporze-zycie.blog.onet.pl
Elodie Volanges
Uczennica
avatar

Liczba postów : 7
Skąd : Paryż,Francja
Gotówka : 120g16s21k
Join date : 13/05/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Sro Maj 13, 2009 8:27 pm

Drzwi, od sklepu się otworzyły, u ich progu stanęła średniego wzrostu rudowłosa dziewczyna. Pierwsze co zrobiła, uważnie przyjrzała się ów pomieszczeniu, a następnie weszła w głąb sklepu. Szczególną uwagę, dziewczyny przykuwały tutaj różne zwierzęta. Przechadzała się, po sklepie, w tą i z powrotem. Widocznie, jak na razie nie mogła znaleźć, tego po co tu przyszła w zamierzonym celu. Jednak po paru minutach, jej wzrok zatrzymał się na sowie, która znajdowała się w najdalszym kącie pomieszczenia.Teraz ich spojrzenia spotkały się. Zwierze i dziewczyna, patrzeli na siebie, tak dobrą chwilę.
- Śliczna jesteś - pomyślała w duchu.
Być może to zadecydowało o późniejszym wyborze kupna tego zwierzęcia. Można by powiedzieć, że ów zwierze ogarniała jakaś dziwna aura tajemniczości. No bo w końcu, nikt nie wiedział skąd są brane te zwierzęta. Teraz dziewczyna wzięła sowę ze sobą, i udała się w kierunku lady, a żeby zapłacić za zwierze. Po drodze przyglądała się kotom, które też było można dostrzec w tym sklepie. Jedne były zwyczajne, drugie zaś rasowe. Ale puki co na razie zdecydowała się na kupno sowy. Po podejściu do lady, lekko się uśmiechneła do sprzedawcy, i zapłaciła należną cenę za ptaka.
- Do widzenia - rzekła na pożegnanie. I po dziewczynie, która w dniu dzisiejszym zaliczyła pierwszy sklep, a czekało ich więcej jeszcze przed nią, nie było już ani śladu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sklep   

Powrót do góry Go down
 
Sklep
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sklep z ubraniami Gladraga
» Sklep Madame Malkin
» Sklep z eliksirami J. Pippin's
» Sklep Ollivandera
» Sklep Odzieżowy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: La Cidas :: Rottreun - Centrum Zakupów :: Zwierzęta-
Skocz do: