IndeksGalleryFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sklep

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Alain Cearneth
Uczeń
avatar

Liczba postów : 154
Age : 33
Skąd : Caller
Wiek : 24
Gotówka : 149 Galeonów, 16 Sykli, 21 Knutów
Join date : 14/04/2009

PisanieTemat: Sklep   Nie Kwi 19, 2009 4:26 pm

Czarodziej bez własnego kociołka nie może być czarodziejem. Dlatego też w tym sklepie może się wyposażyć w niezbędny mu kociołek.

Nowy, błyszczący kociołek (duży, mały) - 5/4 galeony
Używany, lekko podniszczony kociołek (duży, mały) - 3/2 galeony

Środek do dezynfekcji - 10 sykli
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://beauxbatonsschool.lifeme.net
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Sklep   Pią Kwi 24, 2009 3:38 pm

Kolejnym, a zarazem ostatnim sklepem odwiedzonym przez Natashę był sklep z kociołkami. Westchnąwszy głośno minęła kilku zagubionych klientów, stając wreszcie przy ladzie.
- Dzień doooobry... - burknęła z niechęci dziewczyna.
- Witam. - odpowiedziała z uśmiechem od ucha do ucha kobieta przy kości. - Co podać kochaniutka ? - zapytała opierając ręce o ladę.
- Nowy, mały kociołek. - Uniosła lewy kącik ust do góry mrużąc przyozdobione długimi rzęsami oczy.
- Już podaję słoneczko - odpowiedziała pogodnie kobieta po czym nucąc coś pod nosem poszła szperać za kociołkiem. Po pewnym czasie przyniosła ze sobą kociołek zapakowany w pudełku.
- 4 galeony dla mnie.
Dziewczyna miała już przyszykowaną kwotę w kieszeni. Dała tylko na ladę po czym wzięła pakunek.
- Zapraszam ponownie - wybełkotała firmowym 'logo' kobieta zanim Natasha wyszła ze sklepu, przez ramie usmiechając się jeszcze do wszystkich, z skończonych zakupów.
- Wreszcie - pomyślała obładowana zakupami.
Powrót do góry Go down
Manon Guerard
Prefekt
avatar

Liczba postów : 42
Age : 25
Skąd : Aix-en-Provence
Gotówka : 71g 11s 21k
Join date : 21/04/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Nie Kwi 26, 2009 12:11 pm

Manon omijając szerokim łukiem sklep ze sprzętem do Quidditcha, zawitała do kociołkowego królestwa. Nigdy nie podzielała fascynacji innych uczniów, którzy potrafili godzinami stać z nosami przylepionymi do witryny i podziwiać najnowszy model miotły, na który i tak nie było ich stać. Sprawnie omijając porozkładane na kamiennej podłodze naczynia, zastanawiała się nad odpowiednim dla siebie. Złote, miedziane, cynowe, srebrne i mosiężne lśniły blaskiem nowości lub za sprawką środka do czyszczenia, o nieprzyjemnym zapachu. Pomieszczenie przez panujący w nim nieład, wyglądało jakby sprzątano tam w ubiegłym stuleciu. Z pewnością odstraszało to klientów, dlatego też zyski z lokalu nie były zbyt duże. Z zamyślenia wyrwał ją ciepły głos, zdecydowanie kobiecy. Czarownica miała krótkie, szczotkowate włosy koloru smoły i lekko zapadnięte, brązowe oczy. Jej twarz, mimo że w średnim wieku usiana była zmarszczkami mimicznymi, świadcząc zapewne o tym, że była naprawdę wesołą osobą.
- Słucham mademoiselle? - mówiła łamaną francuszczyzną i uśmiechała się nieco nerwowo, zapewne zdając sobie sprawy ze swoich marnych zdolności.
- Jeden kociołek, duży, nowy - powiedziała, wciskając dłonie do kieszeni spodni. Kobieta odwróciła się do niej plecami, nieco niegrzecznie, jednak wampirzyca nie miała ochoty na jakiekolwiek komentowanie tego. W dzisiejszych czasach wymagano kultury od młodzieży, podczas gdy i dorośli nie wiedzą, co to znaczy. Kiedy jej serce tłoczyło jeszcze krew, ludzie byli zupełnie inni. Sztuczne, wyuczone maniery były lepsze, niż ich całkowity brak. Manon zaczął udzielać się ten stan, niestety.
- Grand? - spytała kobieta, trzymając w rękach duże, wypolerowane naczynie.
- Qui - dziewczyna przytaknęła, kiwając przy tym głową. Tak na wszelki wypadek, gdyby sprzedawczyni miała problemy ze zrozumieniem. Ta uśmiechnęła się szeroko, z cichym brzdękiem kładąc sporych rozmiarów przedmiot na ladzie.
- 5 galeonów - odparła po chwili, kreśląc coś na kartce. Uczennica wygrzebała z kieszeni pięć złotych monet, na co oczy kobiety zabłysły radośnie. Kładąc je na podniszczonym blacie, załadowała wcześniejsze zakupy do kociołka. Następnie bez większego problemu chwyciła naczynie i wyszła ze sklepu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camile Blue
Uczennica
avatar

Liczba postów : 21
Age : 24
Skąd : Pariss,London
Gotówka : 45g16s21k
Join date : 28/04/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Sro Kwi 29, 2009 6:26 pm

Camile weszła do sklepu nadal trzymajac w rękach różdżkę.Mineła kilku klientów i wepchneła sie w kolejkę.
-Dzień Dobry.powiedziała od niechcenia.
-Witam,w czym mogę pomóc?
-No więc chciałabym zakupić nowy kociołek do szkoły mysle że mały kompletnie wystarczy.
-Też tak sadzę.Wieć poczekaj!.Accio kociołek mały.A po tej formułce do sprzedawcy pofrunął ładny mały kociołek
-Moze byc?
-Tak może byc.Thank You.Powiedziała z akcenntem amerykańskim.
-Proszę bardzo.5 galeonów dla mnie.Powiedziała sprzedawca z usmeichem.
Camile położyła na ladzie pieniądze i zmierzając do drzwi powiedzaiała
-Good Bye.
-Dowidzenia.powiedzaiła ze śmiechem sprzedawca.
Dziewczyna wyszła ze sklepu niosąc kociołek w reku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Price
Uczennica
avatar

Liczba postów : 34
Age : 22
Skąd : Francja, Vannes
Gotówka : 25g 1s 21k
Join date : 02/05/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Nie Maj 03, 2009 1:55 pm

-Dzień dobry...
Powiedziała Alice po wejściu.
-Poproszę duży nowy kociołek i środek do dezynfekcji.
Po otrzymaniu produktów położyła na ladzie 5 galeonów i 10 sykli i wyszła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.wamporze-zycie.blog.onet.pl
Melodie Stern
Prefekt
avatar

Liczba postów : 9
Age : 25
Skąd : Wandea, Kraj Loary, Francja
Gotówka : 59g 7s 21k
Join date : 22/04/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Nie Maj 03, 2009 8:39 pm

Zabrzęczały dzwoneczki, powieszone nad drzwiami, a zmęczona dziewczyna weszła do sklepu. Na szczęście był to koniec tej tortury zwanej szkolnymi zakupami. Ostatnia sprzedawczyni, ostatnia rzecz i ma spokój na najbliższy czas. Całe szczęście. Pasek torby zaczynał boleśnie wżynać jej się w ramię. Skutek kupowania książek na samym początku. Przemyślana decyzja to na pewno nie była, ale tamten sklep był najbliżej, więc do niego najpierw się udała. To miejsce też najchętniej by ominęła, ale uważyłaby jeszcze jeden eliksir w starym kociołku, a niewytrzymały i zaczął przeciekać. A mikstura na stopach i podłodze na pewno nie była tym, czego chciała. Przeszły ją ciarki, nawet nie wiadomo, dlaczego. Przeszły i już. Potrząsnęła lekko głową i podeszła do sprzedawczyni.
- Nowy, duży kociołek. – I tyle było rozmowy. Sprzedawczyni przyniosła naczynie, które sądząc po wyglądzie musiało być ciężkie. Po prostu super. Bo kolejna, ciężka rzecz jest tym, czego, tak strasznie pragnie. Tym razem pieniądze wyjęła z kieszeni – włożyła je tam ostatnim razem, nie mając ochoty znowu przekopywać się przez niezbadane czeluście torby.
Po raz kolejny tego dnia, położyła monety na ladzie i wzięła od kobiety kociołek. Rzeczywiście lekki to on nie był. No, ale to już koniec, więc nie będzie musiała go dłużej nosić. Dzwonki znów zabrzęczały i Melodie już była na ulicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexis Nox

avatar

Liczba postów : 4
Age : 25
Skąd : London,New York,Paris
Join date : 03/05/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Nie Maj 03, 2009 9:23 pm

Kiedy Alex weszła do sklepu nie było nawet tłoku.Podeszła do lady i powiedziała.
-Dzień Dobry.Chciałabym kupić mały kociołek.
-Dobry,panienka poczeka chwileczke.stwierdziła sprzedawczyni
Po chwili krzątaniny sprzedawczyni zmierzala ku Alex z Kociołkiem w ręku.Podała go dziewczynie do ręki.Kiedy Alexis trzymała już kociołek w ręku wyciągnęła z kieszeni 4 galeony.
-To będzie 4 galeony tak?
-Tak,tak panienko.Stwierdziła sprzedawczyni.
Dziewczyna położyła na ladzie 4 galeony.
-Prosze.Dowidzenia.powiedziała i z kociołkiem w ręku skierowała sie do drzwi.
-Dowidzenia,Dowidzenia.pożegnała ją sprzedawczyni
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sklep   

Powrót do góry Go down
 
Sklep
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sklep z ubraniami Gladraga
» Sklep Madame Malkin
» Sklep z eliksirami J. Pippin's
» Sklep Ollivandera
» Sklep Odzieżowy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: La Cidas :: Rottreun - Centrum Zakupów :: Kociołki-
Skocz do: