IndeksGalleryFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sklep

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Alain Cearneth
Uczeń
avatar

Liczba postów : 154
Age : 33
Skąd : Caller
Wiek : 24
Gotówka : 149 Galeonów, 16 Sykli, 21 Knutów
Join date : 14/04/2009

PisanieTemat: Sklep   Nie Kwi 19, 2009 4:13 pm

Sklep papierniczy, praktycznie nie różni się niczym od mugolskiego, teoretycznie wszytkie przedmioty są magiczne - to jedyna różnica. Cennik produktów jest następujący:

Zwój papieru 5000 kartek - 13 Sykli
Zwój papieru 3000 kartek - 10 Sykli
Pióro łabędzie - 15 Sykli
Pióro feniksa - 16 Sykli
Pióro gołębie - 10 Sykli
Pióro orle - 12 Sykli

Nożyce - 20 Sykli
Teleskop (mały, duży) - 10,15 Sykli
Pamiętnik - 6 Sykli
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://beauxbatonsschool.lifeme.net
Kate Laurent-Amboise
Uczennica
avatar

Liczba postów : 5
Age : 25
Skąd : Saint Jean de Monts/Francja
Gotówka : 51g77s21k
Join date : 21/04/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Czw Kwi 23, 2009 1:05 pm

Sklep z różdżkami mogła spokojnie ominąć szerokim łukiem. Jej stary dąb sprawował się dobrze od początku, a i teraz wygląda jak nowy. Widząc papierniczy przypomniała sobie, że ma braki w zwojach i atramencie.
- Dzień dobry. - Powiedziała przekraczjąc próg pomieszczenia. Nikogo wewnątrz nie zastała, więc zaczęła przeglądać się produktom na ladach.
Troche pergaminów, może nowe piór, teleskop? Nie ten już mam.
Jej rozmyślania przerwane zostały przez kobiecy głos.
- Co podać? - Zapytała sprzedawczyni.
- 3000 kartek i może łabędzie pióro. - Odrzekła po chwili namysłu Kate.
- 25 sykli. - Z tonu głosu, wynikało, iż kobieta ma dziś nie najlepszy dzień.
Uczennica szybko zapłaciła i wraz z zakupami opuściła sklep.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adrianne d'Epinay
Uczennica
avatar

Liczba postów : 10
Age : 24
Skąd : Ie Mans
Gotówka : 80g 128s 21k
Join date : 15/04/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Czw Kwi 23, 2009 1:54 pm

Adrianne weszła do sklepu, słysząc przy wejściu dźwięk małego dzwoneczka. Podeszła do lady, przy której stała szczupła, blond włosa kobieta, uśmiechająca się delikatnie. To ona przywitała się pierwsza, a dziewczyna jej odpowiedziała, trudząc się przy tym na lekki uśmiech.
- Poproszę orle pióro i zwój papieru, ot 300 kartek. - powiedziała brunetka, odwracając wzrok w stronę sprzedawczyni, która w szybkim tempie podała jej te rzeczy, ładnie zapakowane w reklamówkę z logiem sklepu. - Ile to razem będzie ? - zapytała Adrianne.
- 22 sykle. - powiedziała kobieta, a brunetka wygrzebała z kieszeni należną sumę. Pożegnała się ze sprzedawczynią i szybkim krokiem wyszła ze sklepu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sevarell Vaekha
Prefekt
avatar

Liczba postów : 21
Age : 24
Skąd : Cardiff, Wielka Brytania.
Gotówka : 39g 15s 21k
Join date : 21/04/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Czw Kwi 23, 2009 4:42 pm

Może trochę za mocno trzasnęła drzwiami, sprawiając, że śpiący dotąd na jej rękach kot poderwał do góry łebek, a sprzedawczyni pytająco uniosła jedną brew. Raz, że to nie było nazbyt uprzejme, a dwa, że wnosi do jej sklepu żywe, kudłate zwierzę. Rzeczywiście błędem było w pierwszej kolejności kupować futrzaka, przez którego zapewne będzie mieć wiele kłopotów. No nic.
- Mhm. Dzień dobry - wydukała podchodząc do lady. - Zwój papieru...hm...powiedzmy, pięć tysięcy kartek dostanę? Pióro feniksa i pamiętnik.
Stojąca przed nią kobieta zakodowując sobie uprzednio wszystko w głowie zaczęła ściągać poszczególne rzeczy z półek i pakować do reklamówki. Podając ją klientce zerknęła z niesmakiem na kota.
- Razem będzie trzydzieści pięć sykli.
I kiedy otrzymała zapłatę wzrokiem odprowadziła czarnowłosą panienkę do drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Sklep   Pią Kwi 24, 2009 2:41 pm

Wszedłszy do sklepu rozejrzała się dookoła mrużąc oczy. Powietrze przesiąknięte było zapachem starego atramentu i papieru, który wirował nad biurkiem sprzedawcy, gdy tylko jakiś klient postanowił tu wstąpić. Zbliżywszy się do lady, Natasha mruknęła coś pod nosem na pozór przywitania.
- Słucham ? Co podać ? - zapytał mężczyzna spoglądając na nią z ukosa.
- Pióro łabędzi i zwój papieru 3000 kartek - mruknęła rozglądając się dookoła, a może coś jej wpadnie do oka jeszcze. Sprzedawca wstał po czym poszedł po rzeczy jakie chciała dziewczyna. Zanim je położył na ladzie powiedział.
- 25 sykli
Natasha położyła na ladzie należną sumę po czym wzięła i włożyła do torby rzeczy opuszczając sklep.
Powrót do góry Go down
Alexis Ferlaud
Uczeń
avatar

Liczba postów : 20
Age : 25
Skąd : Bordeaux
Gotówka : 52g 16s 21k
Join date : 22/04/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Pią Kwi 24, 2009 4:30 pm

Wszedł do sklepu ze zwojami i piórami, a tuż za nim wparowała do sklepu dziewczyna. Zauważył właśnie, że chodzą tak po sklepach, a on nawet nie zna jej imienia.
- To może trochę głupio zabrzmiec - no i oczywiście musiał tu wlepic piękną pauzę - ale jak ty masz na imię?
Tak, to napewno głupio zabrzmiało. No, ale chyba lepiej będzie jeśli jednak pozna tą straszliwą tajemnicę. Nie doczekał jednak odpowiedzi, bo właśnie sprzedawca ich zauważył.
- Słucham?
- Ja poproszę 3000 pergaminów - zatrzymał, żeby sprzedający chłopak mógł wyciągnąc zwoje. Kiedy papierowe rulony pojawiły się przed nim dokończył:
- I pióro orle.
Piękne i nowe pióro z błyszczącą srebrną stalówką pojawiło się przed nim.
- Razem 22 sykle
Alexis położył na ladzie drobniaki i oparł się o nią, czekając aż dziewczyna zakupi sobie potrzebne rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Manon Guerard
Prefekt
avatar

Liczba postów : 42
Age : 25
Skąd : Aix-en-Provence
Gotówka : 71g 11s 21k
Join date : 21/04/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Pią Kwi 24, 2009 8:40 pm

Sklep papierniczy zawsze wprawiał Manon w dziwny nastrój. Zapach zwojów papieru zawsze intensywniej, niż normalnie drażnił jej nozdrza, sprawiając, że chciała jak najszybciej opuścić to miejsce. Nie było to jednak możliwe ze względu na mozolną obsługę. Młody czarodziej, zapewne dorabiający sobie na nowy model Nimbusa. Panna Guerard nigdy nie rozumiała fascynacji miotłami i lataniem. Również gry zespołowe budziły niepokój w jej bystrym umyśle. Stawiała kroki drobne i lekkie, sunąc jakby nieco nad ziemią. Szybko znalazła się tuż przy ladzie, nie zważając zbytnio na osoby znajdujące się w pomieszczeniu. Uniosła lekko jedną brew, w wyrazie zdziwienia pomieszanego z nutką rozbawienia, kpiny i zniesmaczenia. Młodociany stażysta, starając się nie zwrócić uwagi właściciela sklepu, najciszej jak to było tylko możliwe, szamotał się z samopiszącym piórem. Po chwili, która dla dziewczyny zdawała się być wiecznością uporał się jako tako z problemem i podszedł do lady.
- Zwój papieru, 300 kartek oraz orle pióro - syknęła zniecierpliwiona, stukając palcem o drewnianą przeszkodę, odgradzającą ją od ślamazary i powstrzymującą przed uduszeniem ofiary. Chłopak najwyraźniej nieco zmieszany chłodnym spojrzeniem uczennicy, poprawił nerwowo okulary, rozmazując przy okazji resztki atramentu na rumianym policzku. Podczas gdy ten zajął się przyniesieniem jakże skomplikowanego zamówienia, Manon oparła się o ladę, starając się odpłynąć myślami w najbardziej odległe zakamarki umysłu, byleby tylko poskromić chęć drobnego uszkodzenia stażysty. Gdyby wampirzyca znała uczucie, które zwie się współczuciem, zapewne dostrzegłaby marny los biednego chłopaka.
- Miało być orle, nie gołębie - przewróciła oczami koloru grynszpanu, zastanawiając się nad podobieństwami obu rzeczy. Ku jej zdziwieniu, owy nieszczęśnik poradził sobie z tą drobną podmianką zadziwiająco szybko, teraz natomiast zajął się podliczaniem całości.
- 22 sykle ciężko będzie policzyć na palcach - powiedziała, uśmiechając się nieco pogardliwie. A przecież chciała być uprzejma. Odliczoną już dużo wcześniej sumę podała chłopakowi, zabrała wszystkie swoje rzeczy i zniknęła w drzwiach, stwierdzając, że w niektórych przypadkach ewolucja postępuje do tyłu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Emma Sherwood
Uczennica
avatar

Liczba postów : 35
Age : 25
Skąd : Nicea - Francja
Wiek : 16 lat
Gotówka : 72g 16s 21k .
Join date : 18/04/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Pią Kwi 24, 2009 9:18 pm

Więc tym razem wybór padł na sklep papierniczy. Cóż, przynajmniej będzie trochę lżej, bo w końcu pióro i zwój kartek pergaminowych (choc niemały) nie ważą aż tyle co na przykład cały komplet szat. Dziewczyna posłusznie ustawiła się w kolejce za chłopakiem, tym samym zagradzając drogę jakiejś niskiej dziewczynce. Jest młodsza, ma czas, prawda ? W czasie, gdy Alex wybierał potrzebne mu artykuły, Emma szukała drobnych w swoim niewielkim portfelu. W końcu, dochodząc do lady, wyłożyła monety sprzedawcy.
- Dla mnie niech będzie pióro łabędzie i... - w tym momencie chwilę się zastanowiła - zwój 3000 kartek.
- Już moment, płaci panienka 25 sykli - odpowiedział przyjaznym głosem starszy mężczyzna. Sherwood idealnie wyliczyła pieniążki i sięgnęła po swój nabytek. Obejrzała z każdej strony pióro, unosząc jedną brew. W sam raz !
- Kieruj mnie po sklepach, nie mam pojęcia gdzie iśc - odwróciła się w stronę chłopaka, uśmiechając się cynicznie. Leniwa dziś trochę była, fakt. Skinęła głową do sprzedawcy i ruszyła za Alexem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camile Blue
Uczennica
avatar

Liczba postów : 21
Age : 24
Skąd : Pariss,London
Gotówka : 45g16s21k
Join date : 28/04/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Sro Kwi 29, 2009 6:46 pm

Camile odwiedziała ten sklep po raz pierwszy w roku szkolnym.
Miała na rekach kota a w dłoni trzymała kociołek pełny ksiażek.
-Dobry! Poproszę 5000 kartek perganimu,Pióro orła i pamiętnik.Wyrecytowała płynnnie dziewczyna.
-Prosze bardzo to bedzie.Sprzedwaca liczył szybko.
-To bedzie 45 sykli.Powiedziała z usmiechem sprzedawca.
-Prosze!powiedziała Camile kładąc pieniadze na lade.
-Dowidzenia!Powiedziała Camile i nie czekając na odpowiedź wyszła ze sklepu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aurore Stevens
Uczennica
avatar

Liczba postów : 6
Age : 23
Skąd : Bordeaux
Gotówka : 149G 16S 21K
Join date : 27/04/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Pią Maj 01, 2009 11:47 pm

W ciągłym zamyśleniu, rejestrując tylko co niektóre osoby przechodzące obok, podążała w stronę papierniczego. Co prawda nie cierpiała na niedobór pergaminów czy brak jakiegokolwiek przyboru, ale wychodziła z założenia, że od przybytku głowa nie boli. A i nożyce zaczynają się tępić, a pióro dziwnie się stroszy.
- Dzień dobry - rzuciła dziarsko, zmuszając się do w miarę przyjaznego uśmiechu. Wszak nie miała dziś wybitnie dobrego dnia.
- Poproszę 3000 kartek i dwa orle pióra - mruknęła, przykładając do ust palec w geście zamyślenia - I może jeszcze ten duży teleskop.
Przez chwilę wydawało jej się, że kobieta popatrzyła na nią jak na wariatkę. Była by skora przysiąc na cokolwiek, gdyby nie to, że nie miała pewności co do tego wydarzenia. To znaczy... Może tylko jej się przywidziało? Wzruszyła ramionami wlepiając wzrok w kobietę, która krzątała się przy regałach. W istocie wszystko trwało tylko kilka chwil, lecz oczami Aurore świat zawsze wydawał się wolniejszy niż to miało miejsce w rzeczywistości. Z zamyślenia wyrwał ją głos kobiety, oznajmiający sumę jaką miała zapłacić. Aur wygrzebała z kieszeni kilka monet, wybrała najodpowiedniejsze według niej. Cierpliwie odczekała tą ilość czasu, jaką ekspedientka musiała przeznaczyć na wydanie jej reszty, w między czasie zabierając swoje zakupy.
- Miłego dnia - pożegnała się i zaszczyciła kobietę, w dalszym ciągu wymuszonym, uśmiechem i wyszła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Price
Uczennica
avatar

Liczba postów : 34
Age : 22
Skąd : Francja, Vannes
Gotówka : 25g 1s 21k
Join date : 02/05/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Nie Maj 03, 2009 1:42 pm

Alice weszła do kolejnego sklepu. Niczym nie wyróżniający się papierniczy o porucz tego, że wszystkie znajdujące się tu rzeczy były magiczne. Znów podeszła do lady.
-Dzień dobry? Poproszę Zwój papieru 3000 kartek i Pióro orle...
Sprzedawczyni szybko ruszyła się z miejsca i od razu przyniosła jej to co chciała.
-Razem 22 sykle.
Alice zapłaciła 1 galeona i 5 sykli, wzięła siatkę z zakupami i poszła do kolejnego sklepu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.wamporze-zycie.blog.onet.pl
Matthias De Neveer

avatar

Liczba postów : 5
Age : 25
Skąd : Paryż
Gotówka : 79g16s21k
Join date : 03/05/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Nie Maj 03, 2009 4:25 pm

Kolejny sklep do jakiego zawitał Matthias
był papierniczy:
-Witam, poproszę 5000 kartek pergaminu, Pióro feniksa i duży teleskop.
-Momencik.
Sprzedawca wyszedł na chwilę i przez parę minut krzątał się przy pułkach, po chwili przyszedł z kilkoma pakunkami, po czym powiedział
-Proszę, to będzie 43 sykli.
Chłopak chwilę przeszukiwał swoją sakiewkę po czym wyciągnął garść monet i położył na blacie.
-Dowidzenia.
Powiedziała i wyszedł powolnym krokiem ze sklepu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Melodie Stern
Prefekt
avatar

Liczba postów : 9
Age : 25
Skąd : Wandea, Kraj Loary, Francja
Gotówka : 59g 7s 21k
Join date : 22/04/2009

PisanieTemat: Re: Sklep   Nie Maj 03, 2009 8:31 pm

Jedyny sklep, który jako tako znosiła. Pomijając Magiczną Menażerię, oczywiście. Co prawda, tutaj też unosił się zapach podobny do tego z księgarni, ale był co najmniej o połowę słabszy. I nie miało się tutaj wrażenia, że ściany zaraz pozbawią cię życia, a regały zawalą na głowę. I było wielkie okno, wychodzące na dużą ilość krzewów. A natura łagodziła każdy zły humor Melodie. Nawet zdobyła się na lekki uśmiech, który nie wyglądał na sztuczny. Jednak jej nastawienie, aż tak bardzo się nie zmieniło. Dalej uważała szkolne zakupy za zło konieczne, które trzeba załatwić jak najprędzej. Podeszła do lady i spojrzała lekko zdziwiona na sprzedawcę, który po prostu sobie przysnął. Chrząknęła głośno, mając nadzieje, że to wybudzi mężczyznę z drzemki. Niestety, zawiodła się. Zniecierpliwiona pochyliła się nad ladą i mocno dźgnęła go w ramię.
- Mógłby mnie, pan, obsłużyć? – zapytała, może nieco zbyt głośno. Sprzedawca wzdrygnął się lekko i otworzył zaspane oczy.
- Oczywiście. W czym mogę pomóc? – Słychać było, w jego głosie, że chętnie znów poszedłby spać, a do Melodie ma lekkie pretensje dotyczące, brutalnych sposobów pobudek.
- Poproszę zwój papieru 3000 kartek i pióro… łabędzie. – Odsunęła zamek błyskawiczny swojej torby i wyciągnęła portfel. Ciągle była w nim znaczna ilość pieniędzy, a najwięcej tych mugolskich. Ich dziewczynie nigdy nie brakowało. Jej opiekunowie mieli własną sieć sklepów z dość znanymi ubraniami młodzieżowymi i dbali, żeby przybranej córce niczego nie brakowało. A efekty widać. Melodie jest rozpieszczona i doskonale zdaje sobie z tego sprawę, więc stara się, by tego nie okazywać. Wychodzi jej to z różnym skutkiem, najczęściej tym negatywnym. Położyła kilka monet na ladzie i zabrała torby, żegnając się. Po chwili już można było zobaczyć ją przedzierającą się przez tłum ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sklep   

Powrót do góry Go down
 
Sklep
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sklep z ubraniami Gladraga
» Sklep Madame Malkin
» Sklep z eliksirami J. Pippin's
» Sklep Ollivandera
» Sklep Odzieżowy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: La Cidas :: Rottreun - Centrum Zakupów :: Zwoje i pióra-
Skocz do: